Blog > Komentarze do wpisu

Puerto Escondido - dzien trzeci :-)

Hej ho, hej ho, hej ho :-)

My wciaz w Puerto Escondido :-) Oj trudno nam stad wyjechac. Poza tym okazalo sie, ze w poniedzialek jest swieto flagi w Meksyku (wlasciwie to jest piatego, ale swietowanie i dzien wolny jest w najblizszy poniedzialek) i w fundacji mamy byc dopiero we wtorek, czyli mam dzien wakacji wiecej :-)))

Dzis dzien zaczal sie jak wczoraj, sniadankiem na tarasie naszego babskiego hostelu :-) hostel jest sympatyczny, to najlepsze okreslenie.

Po sniadaniu, nasmarowane nowym kremem, bo chyba wczoraj nie dopisalysmy, ze dostalam (Ela) jakiejs wysypki i farmaceutka stwierdzila, ze to chyba od kremu do opalania, ktory stosowalysmy :-) coz kupilysmy to co mieli w sklepiku w Mazunte, krem lezal obok wodki Wyborowej, ktora tu jest w wiekszosci sklepow, i obok innych produktow pierwszej potrzeby.

Ja postanowilam dzis siedziec w cieniu, czyli na lezaczku pod palmowym daszkiem :-) Nika dzielnie nabywala opalenizny w tej spiekocie. Oj mowie, Wam ciezka to robota zeby w koncu byc brazowa ;-)

Oczywiscie czas plazowania spedzilysmy w knajpce u Julia i Hectora.

I tu chyba dobre miejsce na opis przyrody. Magda especially for you ;-) plaza ma szerokosc okolo 50 metrow, a zeby do niej dojsc przechodzimy na druga strone ulicy i juz :-) wzdluz plazy od strony ulicy sa baro-restauracje jedna za druga. Przed kazda z nich na plazy wystawione sa lezaki z materacami i parasole co by cienia mozna bylo troche miec. U ¨nas¨na przyklad nie ma typowych parasoli tylko na balu taki daszek okragly pokryty liscmi palmowymi :-) oczywiscie plaze od ulicy oddziela szpaler palm; teraz na plazy nie jest tloczno, na piasku wlasciwie nikt nie lezy; plaza jest piaszczysta - piasek jasny :-) no i ocean:-) do puerto Escondido przyjezdza wielu serferow, podobno sa tu dobre fale; z tego co wiedze to w jednej czesci plazy sa mniejsze a w drugiej wieksze - okolo 2-3 metry; podobno najwieksze sa w sierpniu i we wrzesniu :-) oczywiscie wiele razy juz nam proponowano lekcje surfingu ale poki co nie zdecydowalysmy sie i wydaje mi sie, ze mimo ciekawosci na razie sobie odpuscimy:-)

plazowanie konczylysmy dzis wczesniej poszlysmy obejzec miasto; miasteczko jak miasteczko - szalu ni ma; nie ma tu rynku czy jakiegos konkretnego centrum, zycie kresi sie wokol plazy glownie;

dzis na obiad zjadlysmy zupe z owocow morza; byla tak gesta we wszytskie te stworzonka morskie, ze ewentualne drugie danie odposcilysmy sobie (koszt: 75 pesos, czyli jakies 17 zlotych); wogole wyliczylysmy dzis, ze od wyjazdy z Mexico City do teraz, nie liczac noclegu w Puerto wydalysmy po 500 zl na osobe, gdzie raczej nie ograniczamy sie :-) takze wydaje mi sie, ze niezle ;-)

jutro pobudke planujemy raniutko 6-7 i jedziemy do parku narodowego ok 40 km od Puerto, podziwiac lagune i wszelkie ptactwo i takie tam :-)

buziole i do jutra

p.s.

witamy nowych komentatorow i wszystkim dziekujemy za wpisy - ogromna to dla nas radocha moc je czytac :-)

 

czwartek, 28 stycznia 2010, ela_nika

Polecane wpisy

Komentarze
Gość: Muszka, *.woi.lublin.pl
2010/01/28 08:11:23
No prawdziwe wakacje!!!!!! cos dla Tomka tylko jak przeleciec Atlantyk ,aby na desce poszaleć? (Póki co na drogach szaleją zamiecie i to z nimi walczy. Mowi że i tak za weeckend w d.. dostaną) Mnie takie wakacje pasują, ceny tez, przy moim szczesciu moze mi do tego dopłacą.Rezerwujcie mi miejce na jakims wygodnym leżaku. Ela może to jakies uczulenie wapno nie zaszkodzi. . Na razie biore sie za napoleonke od Kasi Caluski.
-
Gość: simba, *.internetdsl.tpnet.pl
2010/01/28 15:17:54
Teściowa mówi do zięcia:
- Wiesz, dziś rano słyszałam w radio piosenkę mojej młodości.
- Bogurodzicę?

Miłego...dnia?...wieczoru?...dobranoc?:)
-
Gość: józek, 10.202.55.*
2010/01/28 15:50:01
Hej, chciałbym być tam z Wami! Ale my tu sobie w pracy wszyscy czytamy Waszego bloga i śledzimy Wasze losy i niestety jesteśmy "oburzeni", że nie ma zdjęć (szczególnie z plaży...).
-
Gość: kostia, 188.33.29.*
2010/01/28 21:52:34
zaczynanie pracy od święta - to mi się podoba;
-
Gość: ela, 189.130.164.*
2010/01/29 01:59:49
no wiem wiem, z tymi zdjeciami, jak juz dotrzemy do Puebli to uzupelnimy no, bo tu nie ma jak :-)