RSS
sobota, 18 grudnia 2010
Wydaje się jakby to wieki minęły od publikacji ostatnich wpisów. Tyle działo się w tzw. międzyczasie, że nie było kiedy pisać/opowiadać/relacje zdawać! W skrócie wielkim - spieszę nadrabiać.
piątek, 26 listopada 2010
Zasada nr 12: Jesteś w sytuacji – wydawałoby się bez wyjścia – łap się każdej, nawet najbardziej absurdalnej deski ratunku. Wciąż nie jesteśmy w stanie uwierzyć, jak szczerbaty pan przekonał funkcjonariusza biura migracyjnego, ale fakt jest taki, że po 15 minutach Niki biegania po biurach granicznych i szukania innej, niż w banku, możliwości zapłacenia podatku, szczerbaty przywołał Nikę i Elę z powrotem do naszego „ulubionego” funkcjonariusza – i radośnie wykrzyknął: „wszystko załatwione!”.
Zasady nr 9: „Nie szwendaj się po zmroku, szczególnie tam gdzie nie ma ludzi” trzymamy się bez wyjątku, więc pędem przez zalane po ostatnim huraganie ulice – pobiegłyśmy z powrotem do hotelu. Wtedy w samochód i tradycyjnie do Oxxo (tutejsza sieć całodobowych sklepów pierwszej potrzeby, gdzie jest kącik kuchenny i ekspresowe dania typu zupka chińska, można samodzielnie przyrządzić). Pierwszy raz zjadłyśmy w Oxxo zalewane wrzątkiem dania makaronowe – całkiem zjadliwe, szczególnie że za 14 pesos (ok. 3.5 zł).
wtorek, 23 listopada 2010
Zasada nr 5: Do dobrych rad tubylców podchodź z rezerwą. Z tą zasadą związana jest pewna prawidłowość panująca w Meksyku. Meksykanin znajdzie 40 sposobów, żeby powiedzieć ‘nie’, nie wypowiadając słowa ‘nie’.
poniedziałek, 22 listopada 2010
Po dłuuugiej przerwie powracamy z relacją z naszej ostatniej wyprawy Guciem przez Meksyk!
niedziela, 19 września 2010
15 września odbyły się - zapowiadane wszem i wobec już od stycznia, kiedy to do Meksyku dotarłyśmy - uroczystości 200 rocznicy odzyskania niepodległości i 100 rocznicy rewolucji w Meksyku. Odliczanie dni i godzin do tej fety wyświetlane było na telebimie w samym centrum DF już na wiele miesięcy przed tym świętem. Meksykanie Dzień Niepodległości świętują różnie – najczęściej w gronie rodziny w domach, a następnie młodzi rozjeżdżają się świętować ze swoimi przyjaciółmi.
środa, 08 września 2010
Nie wiem czy fajne jest do końca życie obiboka :) bo inaczej tego nie nazwę – po przyjeździe w zasadzie sobie bimbam rozglądając delikatnie się za pracą i przyzwyczajając się do mieszkania w tym mieście. Ja to jednak wolałabym chyba zacząć coś robić i uniknąć rozleniwienia kompletnego :) Dlatego w tzw. międzyczasie uskuteczniam spacery po okolicy.
piątek, 03 września 2010
Witam wszystkich po przerwie, kiedy to w Polsce wspaniały czas spędzałam z rodzinką i przyjaciółmi – aż żal było wyjeżdżać! Ale plan był tak więc pozostaje wykrzyczeć: hej przygodo na kolejne pół roku w Mexico!!! :) W sobotę 28.09 bladym świtem bo o 6 rano wylądowałam z powrotem w DF, czyli w Mexico City – dla przypomnienia. Bez przygód się nie obeszło, gdyż posądzona zostałam o próbę przemytu kiełbasy…
środa, 01 września 2010
Wtorek, ostatni dzień wakacji w Polsce, dobiega końca w Meksyku, a w Polsce przeszedł już do historii. Siedzimy na dole w Cinemar. Słuchamy muzyczki, gadamy, popijamy bacardi z sokiem ananasowym. Chciałam wrócić na górę do hostelu w celu skrobnięcia bloga, bo mam takie małe postanowienie, w sumie nie wiem czy o tym pisać bo jak nie wyjdzie to kicha będzie, ale ok. Mam chęć pisać co jakieś dwa dni, trochę krócej ale regularniej, mam nadzieję, że wyjdzie :-)
poniedziałek, 30 sierpnia 2010
Hej, hej. Oj znowu mi się zeszło, ale ten czas jakoś tak biegnie szybko, tutaj też ;-) A na serio, to tak jak ostatnio, zaczynałam pisanie parę razy ale zawsze coś. W Puerto jestem już ponad dwa tygodnie. Jak wygląda mój dzień? Pomagam w hostelu pod tytułem Luna Rosa (Różowy Księżyc).
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9
| < Grudzień 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
        1 2 3
4 5 6 7 8 9 10
11 12 13 14 15 16 17
18 19 20 21 22 23 24
25 26 27 28 29 30 31