RSS
sobota, 21 sierpnia 2010
Pierwsze dwa dni pobyłam sama ze sobą. Mimo, że miałam dużo czasu, to do bloga zabrać mi się po prostu nie chciało. Kompletnie nie miałam siły ani weny na to żeby opisywać ostatnie wydarzenia. Mam nadzieję, że to zrozumiecie.
piątek, 13 sierpnia 2010
Po tygodniowych wakacjach w fundacji - cała fundacja nie pracuje, wszyscy razem mają wakacje - nastał ostatni nasz tydzień w Puebli, oj ciężko, ciężko było. Jednak cały cykl pożegnań zaczął się dość radośnie. Otóż w weekend kończący wakacje postanowiłyśmy przeprowadzić pożegnania ze znajomymi.
piątek, 06 sierpnia 2010
Wiem, wiem blog zaniedbany strasznie. Zostałam sama na posterunku i nic mnie nie tłumaczy. Przyznam jednak, że ostatni tydzień był smutny trochę z powodu tych wszystkich pożegnań fundacyjno-pueblowych i nie miałam kompletnie weny ani chęci do wspominek. Już jest lepiej więc biorę się za nadrabianie tych zaległości chociaż z grubsza. Dodam tylko jeszcze, że ja jeszcze w Puebli a Nika już od tygodnia w Polsce :-) Ale wszystko po kolei.
sobota, 17 lipca 2010
Kolejny tydzień za nami, który rozpoczęłyśmy niedzielnym oglądaniem finału Mundialu z Marianą, Flor, Cristiną, Maritzą i jej narzeczonym Juanem. Udaliśmy się w tym celu do Choluli i jednego z barów. Myślę, że większość się z nami zgodzi, że mecz średniawy – więcej fauli niż normalnej gry.. tak więc umilaliśmy sobie czas litrowymi piniacoladami i pogaduchami :)
sobota, 10 lipca 2010
Jako, że to nasze ostatki w Centro Juconi (łzy powoli się w oku kręcą na samą myśl o pożegnaniu z dzieciakami) postanowiłyśmy opisać – pewno głównie sobie na pamiątkę ;) - co działo się w Centro w tygodniu.
poniedziałek, 05 lipca 2010
Dawno już nie pisałyśmy, ale tak to widać bywa jak „rutyna” do życia wchodzi – jakkolwiek cudowna by ona nie była :-) Długo taki stan nie potrwał, gdyż już czujemy, że nieubłaganie zbliża się koniec naszej ‘pueblowej stabilizacji’ i przed nami nowe wyzwania. Ale o tym za chwilę.
Zeszły weekend znów rozwodowy był. Ja (Nika) byłam w Puebli nadrabiając zaległe spotkania towarzyskie – głównie z Maritzą i Marianą, które z Polski wróciły i zdawały mi szczegółowe relacje. Była też z nami Cristina – i tak na ploteczkowaniu w piątkowy wieczór zeszło nam jakieś 7h… oj, one to potrafią.. :)
środa, 23 czerwca 2010
Z okazji przypadającego dziś Dnia Ojca pozwolimy sobie zamieścić nasze dzieła, które popełniłyśmy niedawno z dziećmi z fundacji. Temat pracy, jaką nam zadano, brzmiał: "Mi papa como super-heroe", czyli "Mój tato jako super-bohater". Spieszę donieść, że każde dziecko w tym również maestra Ela i maestra Monika - wykonały rysunek sa*mo*dziel*nie ;-) Wszystkiego dobrego, Tatusiowie! :))
poniedziałek, 21 czerwca 2010
Śpieszę donieść, że w sobotę 19.06 ruszyłyśmy do stolicy udział w wyborach prezydenckich wziąć. Z dworca autobusowego podjechałyśmy jeszcze do Guadalupe, a następnie prosto do ambasady. Zgłosiłyśmy wcześniej uczestnictwo drogą mailową, więc jak dotarłyśmy do polskiej ambasady to pan ochroniarz miał nas na liście osób, które może wpuścić do środka. Na liście było 219 osób – trudno powiedzieć czy to dużo czy mało.
W ostatnią środę trafiła nam się gratka. Wszystkie grupy poranne z Centro Juconi wraz z opiekunami udały się na Africam Safari, które znajduje się na peryferiach Puebli. Africam Safari to takie trochę zoo. Różnica jest jednak taka, że większość zwierząt nie jest za ogrodzeniem. I tak żyrafy, zebry, kozy i inne nosorożce robią sobie co chcą a zwiedzający poruszają się pomiędzy nimi własnymi autami tudzież autokarami.
1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 9
| < Październik 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
            1
2 3 4 5 6 7 8
9 10 11 12 13 14 15
16 17 18 19 20 21 22
23 24 25 26 27 28 29
30 31